07 stycznia 2015

Nie musisz być najlepszy. Wystarczy, że będziesz szybki.

Szybki, biegnący gepard
Jakiś czas temu szukałem agencji zajmującej się pozycjonowaniem stron. Ponieważ zależało mi na efektach, sprawdziłem wcześniej, które z nich same dobrze pozycjonują się na popularne frazy.

Wybrałem 10 firm z pierwszej strony Google i rozesłałem do nich zapytania ofertowe.

Jednak, żeby sprawdzić jak każda z tych firm podchodzi do Klienta, postanowiłem posłużyć się pewnym trickiem.

Zamiast wysyłać maile z mojego firmowego adresu, użyłem mojego prywatnego konta.

Chodziło mi o wypozycjonowanie zupełnie nowej strony, więc żadna z agencji i tak nie byłaby w stanie „zbadać” jej stanu wyjściowego.

Udawałem głupiego. Napisałem tylko czego ma dotyczyć strona i chciałem sprawdzić co zaproponują mi poszczególne firmy.

Nie podawałem przykładowych fraz, ani nie pisałem o metodach. Udawałem zupełnie zielonego Klienta, który o SEO nie ma ani whitehat, ani blackhat pojęcia.

Jak wielkie było moje zdziwienie, gdy na 10 wysłanych zapytań, otrzymałem tylko 2 odpowiedzi. W ciągu tygodnia od momentu wysłania maila, dostałem tylko 2 maile zwrotne!

Doszedłem do wniosku, że to pewnie przez to, że skorzystałem z prywatnego maila. W końcu każdy może wysłać taką wiadomość, a z doświadczenia wiem, że firmy SEO boją się konkurencji jak ognia i wszędzie wietrzą podstęp.

Dlatego zmieniłem strategię i wysłałem to samo zapytanie z oficjalnego firmowego adresu. W stopce, oprócz mojego podpisu, znalazł się firmowy claim i link do strony www.

Żeby metod badawczych stało się zadość, rozesłałem maile o tej samej godzinie i w ten sam dzień, co poprzednio. W treści maila nie zmieniając absolutnie nic.

I wiesz co?

Prawie nic się nie zmieniło.

W ciągu tygodnia dostałem raptem 3 odpowiedzi. Tak samo jak poprzednim razem, pierwsza z nich przyszła po niecałych trzech dniach od momentu wysyłki. Oznacza to, że odpowiedź na maila zajmuje przeciętnej firmie pozycjonerskiej 72 godziny!

Co więcej, 70% firm w ogóle nie odpowiada na maile potencjalnych Klientów.

Wnioski z tej historii są dwa.

Pierwszy jest taki, że jeśli myślisz o nowym biznesie, to warto zastanowić się nad agencją SEO. Zapotrzebowanie na ich usługi jest najwyraźniej tak duże, że mogą pozwalać sobie na ignorowanie Klientów i uchodzi im to na sucho.

Drugi wniosek jest znacznie bardziej konstruktywny. Dzięki temu, że tak wiele firm nie przywiązuje uwagi do kwestii obsługi Klienta, pozostaje ogromne pole do popisu dla Twojej firmy. Wystarczy, że będziesz szybszy niż inni.

Najlepszym przykładem na udowodnienie tej tezy jest to, że wybrałem agencję, która odpowiedziała mi najszybciej. Ich mail był konkretny i sympatyczny, a na kolejne moje wiadomości, jej pracownicy odpowiadali w ciągu 24h.

Nie wiem czy są najlepsi w branży. Po wpisaniu w Google frazy „pozycjonowanie stron” nie zajmują miejsca w top 3. Jednak mają coś, czego inne agencje mogą ze świeczką szukać – szanują czas swoich Klientów. A to obecnie najbardziej deficytowy towar.

Karol Gajda

O autorze

Karol Gajda - człowiek, który nadaje słowom wartość. Zakochany w historiach copywriter i pasjonat marketingu. Autor kilku e-booków i bloga, którego właśnie czytasz. Pracował z takimi firmami jak Philips, Orlen czy Douglas. Doświadczenia zdobyte w tamtym okresie, przekłada obecnie na realizowanie celów małych i średnich firm. Na co dzień pisze teksty, prowadzi kampanie reklamowe i doradza. Kocha Helveticę, dobrą książkę i...wszystkie techniki sprzedaży.

Artykuły, które powinny Ci się spodobać.