05 lutego 2015

Idealna nazwa firmy? To prostsze niż myślisz!

Nazwa firmy

 

Wielu przedsiębiorców wychodzi z założenia, że nazwa firmy nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest to, co dana firma oferuje swoim Klientom.

To prawda. Nawet najlepsza nazwa nie będzie w stanie wypromować beznadziejnej firmy. Jednak ten mechanizm działa w dwie strony. Nawet najlepsza firma nie przebije się na rynku, bez odpowiedniej nazwy.

Jeśli masz mnóstwo pieniędzy do wydania i kilkadziesiąt lat na ugruntowanie pozycji swojej firmy, nie czytaj tego tekstu.

1. Nazwa firmy a ilość liter

Czy wiesz, że przeciętna nazwa firmy, znajdującej się na liście 100 najpopularniejszych marek świata, składa się z 7 liter? Ponad połowa firmowych nazw z tej listy, mieści się w przedziale od 4 do 8 liter, a żadna z niich nie przekracza 14 znaków.

Takie marki jak: Sony, Lego, Nike, Intel, Pepsi czy Apple są tego najlepszym przykładem.

Są jednak sytuacje, kiedy stworzenie krótkiej nazwy, jest po prostu niemożliwe. Krótka nazwa nie pasuje do charakteru marki, którą tworzymy, specyfiki branży lub ogranicza ją tak praktyczna kwestia, jaką jest SEO.

Należy wtedy podejść do sprawy strategicznie i rozważyć wszystkie za i przeciw. Nie zawsze bowiem krótka nazwa firmy, zapewni jej spektakularny sukces.

2. Nazwa firmy a nazwisko właściciela

Są nazwiska, które są wprost stworzone do tego, aby stać się nazwą firmy. Takie nazwiska jak: Grycan, Ziaja, Wedel czy Inglot, doskonale brzmią, są krótkie i łatwo się je wymawia. To doskonały przepis na świetną nazwę firmy lub marki, bez względu na jej przeznaczenie.

Są też inne nazwiska, takie jak: Schindhelm, Knuter czy Ćwioro-Zembrzuska. Z całym szacunkiem dla osób je noszących, ale na nazwę firmy, kompletnie się nie nadają. Te nazwiska nie brzmią dobrze, są trudne w wymowie i w piśmie.

Decydując się na wykorzystanie własnego nazwiska, powinieneś sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Mianowicie to, czy ktoś o takim samym nazwisku, jak Twoje, nie odkrył jego potencjału przed Tobą. Może się bowiem okazać, że masz już jedną „rodzinną” markę, która ma ugruntowaną pozycję na rynku i zajmuje się zupełnie czymś innym, niż Twoja firma.

Jeśli tak się zdarzy, powinieneś bezwzględnie dać sobie spokój z przebijaniem się na siłę. Próba takiego działania będzie przypominała próbę wypromowania drugiego Wedla. Wszyscy doskonale wiemy, jak się ona skończy, prawda?

3. Nazwa firmy a miejscowość

Obecnie bardzo rzadko stosowana i nieco zapomniana metoda. W przypadku polskich firm, stosowana niemal wyłącznie w branży spożywczej.

Korzystają z niej browary: Żywiec, Leżajsk, Okocim i Warka. Korzystają również producenci przetworów i soków: Łowicz, Pudliszki, Kotlin czy Tymbark. Upodobali ją sobie również producenci wód mineralnych. Nałęczowianka, Ustronianka, czy Muszynianka, są tego najlepszym przykładem.

Jednak niewiele osób wie, że takie marki jak Nokia czy Adobe, to również nazwy miast. Dlatego, jeśli zakładasz firmę w miejscowości, która ma ciekawą nazwę i dobrze brzmi, warto zastanowić się, czy nie istnieje przypadkiem szansa na powtórzenie ich sukcesu.

4. Nazwa firmy a języki obce

Prym w tej kategorii wiodą firmy odzieżowe. Każdy z nas zna przecież takie marki jak: Americanos, Gino Rossi, Esotiq, Solar, Simple czy Atlantic. Jednak większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że wszystkie są w 100% polskie.

Mistrzem we wprowadzaniu obco brzmiących marek na polski rynek jest Gdańska firma LPP. To do niej należą tacy giganci rynku jak: Reserved, Mohito, Cropp, House czy Sinsay.

Jednak metoda oparta o zagraniczne nazwy sprawdza się nie tylko w branży odzieżowej.  Alpinus, Mastercook i Cin&Cin pokazały, że można ją z powodzeniem stosować, bez względu na segment rynku, w którym działamy.

Obco brzmiąca nazwa od razu nabiera dodatkowej wartości, ponieważ w naszym kraju nadal panuje przekonanie, że to co „zachodnie”, jest lepsze. Jeśli, pod względem lingwistycznym, marka kojarzy się dodatkowo z jakimś konkretnym krajem, często zyskuje podwójnie.

Badania opinii publicznej dowodzą, że obco brzmiące nazwy, są postrzegane przez konsumentów jako profesjonalne i godne zaufania. Dlatego, podczas wyboru nazwy firmy, warto mieć to na uwadze.

5. Nazwa firmy a rzeczowniki

Decydując się na rzeczownik pospolity jako nazwę firmy, mamy do wyboru dwie drogi.

Możemy wybrać słowo, które jasno kojarzy się z określonymi cechami, z którymi chcielibyśmy powiązać naszą markę. Tacy giganci jak Puma czy Jaguar oparli swoje strategie właśnie na tym założeniu.

Możemy też pójść śladami takich firm jak Virgin czy Apple i wykorzystać kreatywną stronę danej nazwy.

Wybierając jednak nazwę, która jest dosyć abstrakcyjna, należy nadać jej odpowiedni wydźwięk i odpowiednio połączyć ją z wartościami marki.  Doskonale sprawdza się w tym celu opowiedzenie ciekawej, inspirującej historii, związanej z założeniem firmy lub wykorzystanie do tego celu  postaci założyciela.

6. Nazwa firmy a święty grall

Świętym grallem namingu jest sytuacja, w której nazwa firmy lub produktu, wchodzi do języka potocznego. Stworzona przez nas nazwa nie jest kojarzona wyłącznie z naszą firmą, ale jest powszechnie stosowana do określenia całego segmentu rynku.

Dzieje się tak najczęściej w dwóch przypadkach, kiedy firma tworzy zupełnie nowy, innowacyjny produkt, który nie posiada odpowiedników na rynku. W taki sposób swoją markę wypromował Segway i Walkman, należące do firmy Sony.

Znacznie częstszym przypadkiem jest jednak sytuacja, w której dana marka, jako pierwsza wchodzi na nowy rynek. W ten sposób serca polskich konsumentów podbiły takie nazwy jak: Junkers, Adidas czy Pampers.

7. Nazwa firmy a Twoja decyzja

Jest to najtrudniejsza część całej układanki.

Pamiętaj, że nazwa, którą wybierzesz, będzie Twoją wizytówką. Ludzie będą ją kojarzyli z Twoim imieniem i nazwiskiem, Twoją twarzą i z tym, co robisz.

Dlatego wybierając nazwę, pamiętaj, że musisz się z nią dobrze czuć. Nazwa musi Ci się zwyczajnie podobać. Powinieneś się z nią identyfikować, tak jak z bohaterem ulubionego filmu czy serialu.

Nie zapominaj jednak, że powinna ona spełniać przede wszystkim swoją rolę i odpowiednio kojarzyć się Twoim Klientom. To jej podstawowe i najważniejsze zadanie.

Podsumowanie:

1. Krótsze nazwy są lepiej zapamiętywane niż długie. Jeśli z jakichś względów nie możesz skorzystać z krótkiej nazwy, nie rób tego na siłę.

2. Zanim wybierzesz nazwę, dobrze zastanów się, jaka ma być marka, którą tworzysz. Inaczej tworzy się nazwę internetowego serwisu motoryzacyjnego, a inaczej nazwę ekskluzywnej marki odzieżowej.

3. Jeśli decydujesz się na wykorzystanie swojego nazwiska, sprawdź, czy ktoś o takim samym nazwisku, nie wpadł na ten pomysł przed Tobą.

4. Przed podjęciem ostatecznej decyzji, upewnij się, że wybrana przez Ciebie nazwa, podoba się nie tylko Tobie, ale również Twoim potencjalnym Klientom.

5. Jeśli stworzenie idealnej nazwy odrobinę Cię przytłacza, pamiętaj, że istnieją osoby, które chętnie Cię w tym wyręczą.

Karol Gajda

O autorze

Karol Gajda - człowiek, który nadaje słowom wartość. Zakochany w historiach copywriter i pasjonat marketingu. Autor kilku e-booków i bloga, którego właśnie czytasz. Pracował z takimi firmami jak Philips, Orlen czy Douglas. Doświadczenia zdobyte w tamtym okresie, przekłada obecnie na realizowanie celów małych i średnich firm. Na co dzień pisze teksty, prowadzi kampanie reklamowe i doradza. Kocha Helveticę, dobrą książkę i...wszystkie techniki sprzedaży.

Artykuły, które powinny Ci się spodobać.